Szukaj
  • sucharscyczytaja

Juan Gabriel Vásquez „Kształt ruin”

Juan Gabriel Vásquez „Kształt ruin”

Wydawnictwo: Czarna Owca



To wspaniała książka, ale o dziwo dla mnie, trudno jest dokładnie wskazać, co sprawia, że ​​jest tak potężna i ostatecznie poruszająca. Osadzenie tego spornego obszaru między faktem a fikcją, w którym narrator podziela nazwisko autora, z pewnością ma postmodernistyczny klimat wahadła Foucaulta Eco skrzyżowany z historyczną samoświadomością Bineta. Jestem przekonana, że czytelnicy lepiej znający literaturę latynoamerykańską niż ja dostrzegą inne wpływy i związki literackie.


Z jednej strony jest to narracja kluczowych epizodów z dwudziestego wieku historii Kolumbii, w szczególności dwóch zabójstw lewicowych przywódców. Jednak obok tego są bogatsze żyły, które medytują nad historią i opowieściami, nad przenikaniem przeszłości i teraźniejszości, nad dziedziczeniem w kategoriach osobistych, narodowych, a nawet szerszych.


Vásquez pisze bezpretensjonalną, precyzyjną i inteligentną prozę, a opowiadania, które się rozwijają, są po cichu wciągające. Nieuchronnie nie jest to linearne, ale Vásquez utrzymuje swoje historie krążące przez poziomy narracji, historie osadzone w opowieściach, nie wykonując tej taniej sztuczki przemykania między okresami, które wydaje się wykonywać każda inna powieść.


Sposób, w jaki to jest zestawione, jest mistrzowski, ponieważ w końcu wraz z narratorem widzimy kształt książki, którą czytaliśmy. Ale jest też wyjątkowy na poziomie lokalnym: „to po prostu ludzkie szczątki, ruiny, tak, ruiny szlachetnych ludzi”.


Głęboko polityczny, głęboko ludzki, głęboko literacki - splot idei zlewających się razem, tworząc narrację wyróżniającą się i znaczącą.


Autor daje nam również wgląd w swoje dzieciństwo, gdy dorastał wśród walczących karteli, w tym kilku aktów przemocy popełnionych przez frakcję Pabla. Te rozdziały są krótkie, ale równie interesujące jak główny temat. Jest fragment, w którym opisuje, jak umieszcza taśmę maskującą na swoich oknach, aby stępić wszelkie ostre krawędzie powstałe po wybuchach bomb.


Mogłabym kontynuować tę książkę, ale nic, co powiem, nie zrobi tego sprawiedliwie. To kolejna dobra książka, jaką przeczytałam w tym roku.


„Teorie spiskowe są jak bluszcz, Vásquez, czepiają się czegokolwiek, by móc się rozrastać i rozrastają się, dopóki, dopóty nie usunie się tego, co je podtrzymuje”.

W środę 9 kwietnia 2014 roku podczas włamania do muzeum Jorge Eliecera Gaitana – kolumbijskiego męża stanu zamordowanego ponad pół wieku temu – zostaje ujęty mężczyzna. Tylko Juan Gabriel Vásquez wie, kim tak naprawdę jest zatrzymany Carlos Carballo: ogarniętym obsesją człowiekiem, który nie cofnie się przed niczym. I jednym z nielicznych, którzy znają prawdę na temat nie tylko śmierci Gaitana, lecz także morderstwa sprzed stu lat, które rozpędziło błędne koło kolumbijskiej przemocy.

Vásquez na przekór władzy, pamięci i faktom, odkrywa przed czytelnikami opowieść skrywaną w mrokach historii. Polityczne zbrodnie przeplatają się z okrutnym terrorem narcos, a rzeczywiste i urojone relacje łączą się ze sobą w skomplikowanym, wielowątkowym śledztwie. Kształt ruin to porywający thriller o poszukiwaniu prawdy, która zdaniem wielu powinna pozostać ukryta.”

0 wyświetlenia0 komentarz
 

©2019 by sucharscyczytają.pl. Proudly created with Wix.com