Szukaj
  • sucharscyczytaja

Jeff Guinn „Co się stało w Jonestown? Sekta Jima Jonesa i największe zbiorowe samobójstwo”

Jeff Guinn „Co się stało w Jonestown? Sekta Jima Jonesa i największe zbiorowe samobójstwo”

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie


Moja ciągła wędrówka po świecie biografii nie byłaby kompletna bez tej obszernej książki o osobie, która jest często źle rozumiana w historii.

Jeff Guinn zapewnił to w swojej książce o Jimie Jonesie i krętej drodze do Jonestown, miejsca niesławnego kultowego masowego samobójstwa w 1978 roku.

Guinn koncentruje się na rozwoju i potędze Jima Jonesa, ilustrując jego zdolność gromadzenia władzy i doskonalenia jego umiejętności przywódczych jednocześnie urzekając podążanie za zwykłą osobą.

Uzbrojony w moc dostarczonego słowa i absolutną władzę, Jones starał się nie tylko stworzyć Świątynię Ludu, aby służyła pokrzywdzonym, ale także zaszczepić całkowitą lojalność w socjalistycznej hierarchii, choć może to zabrzmieć sprzecznie.

Uważny i cierpliwy czytelnik odkryje niezliczone przykłady zdolności Jonesa, gdy staje się on przywódcą kultowych podręczników.

Wychowany w wysoce dysfunkcyjnym domu w Lynn w stanie Indiana, Jones przebywał w szkole i regularnie można go było spotkać, wygłaszając długie kazania samotnie w lesie lub organizując usługi uzdrawiania w razie śmierci na drogach.

Temu wychowaniu religijnemu sprzyjała ciekawość w licznych ewangelickich chrześcijańskich opcjach w mieście, mimo że jego rodzice byli jedyną rodziną, której nie znaleziono na żadnych niedzielnych nabożeństwach.

W wieku dorosłym, z młodą żoną u boku, Jones nadal rozwijał swoje umiejętności głoszenia i uzdrawiania, co wkrótce stało się częścią podróży przebudzeniowej po całym stanie.

Jego ostatecznym celem było utworzenie własnego kościoła, który byłby skierowany do osób o niższych dochodach i próbował połączyć się z ustanowionymi czarnymi kościołami w Indianapolis i okolicach.

Z pełną siłą Czerwonego Strachu, Jones starał się wykorzystać część socjalistycznej „równości dla wszystkich” w swoich kazaniach, przynosząc nadzieję każdemu, kto zaszczyciłby sanktuarium.

Jego przesłanie nie dotyczyło pobożności, ale potrzeby integracji ras i pomagania sobie nawzajem, wszystko to pod koniec lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.

Rozwijając silną bazę, Jones założył Świątynię Ludu i zgromadził tylu, ilu regularnie przychodził.

Nawet na tym wczesnym etapie Jones próbował stworzyć poczucie władzy i hierarchii, w której wyznawcy mogliby polegać na nim, jeśli chodzi o pomoc w rozwiązywaniu problemów, o ile przekazaliby wszystkie ziemskie dobra do Świątyni.

Guinn wskazuje tutaj na dwulicowość, w której Jones mógł całkowicie wyprzedzić swoich wyznawców, pozostając ponad walką i żyjąc według własnego uznania.

Zawsze pragnąc więcej i widząc światła Kalifornii, Jones skierował swoją uwagę na Redwood Valley i okoliczne miasto Ukiah w Kalifornii.

Usytuowany między Los Angeles i San Francisco, Jones uważał, że mógłby efektywnie pracować, integrując się z mniejszą społecznością, ale nadal byłby w stanie przyciągnąć zwolenników z obu głównych obszarów metropolitalnych.

Był tak skuteczny, aby jego zwolennicy dołączyli do niego z powodu zbliżającego się nuklearnego holokaustu, który z pewnością nadejdzie ze strony Sowietów, ostatnio odstraszonych podczas kryzysu kubańskiego.

Jones wiedział, jak wykorzystać wiadomości na swoją korzyść, domagając się ślepej wiary i pełnego zaufania, że miał objawienia dotyczące tego, co powinna zrobić Świątynia Ludów.

Podczas gdy Jones musiał odzyskać pozycję na Zachodzie, wielu zwiadowców i silna kampania reklamowa w mniej zamożnych dzielnicach przyciągnęła nowych rekrutów wraz z tymi, którzy słyszeli o tym urzekającym kaznodziei.

Stamtąd Guinn bada wiele seksualnych spotkań, które Jones miał w Świątyni, powołując się na potrzebę odstresowania się lub wspólnego dzielenia się, choć tylko w granicach innych mieszkańców Świątyni.

Jones ugruntował silniejsze poczucie współwłasności wiernych Temple, posuwając się do tego stopnia, że ​​wymagał, aby wszystkie dzieci urodzone w grupie były wychowywane wspólnie, gdzie widzieli rodziców tylko wtedy, gdy Jones uznał za stosowne.

Seks doprowadził do narkotyków i wkrótce Jones polegał na tym, aby utrzymać go przy życiu, podczas gdy jego żona stała obok i lojalnie próbowała przetrawić to, co się dzieje.

Guinn bada uczucia zazdrości i lęku, chociaż Jones nigdy nie próbował zawrzeć poligamicznych małżeństw, zamiast tego decydował się na regularne dzielenie się swoim ciałem i czasem z co najmniej dwiema kobietami i innymi w razie potrzeby.

Jak Jones mógł wyznawać te przekonania i mocno trzymać się władzy?

Jak wyjaśnia Guinn, doszło do znacznego znęcania się werbalnego i fizycznego, które spychało zbłąkanych członków.

Bez względu na to, czy chodziło o nawoływanie ludzi na kazania, zastraszanie na spotkaniach, czy szantażowanie na osobności, Jones upewnił się, że ma przewagę, aby zapewnić posłuszeństwo.

Gdyby któryś z członków chciał wyjść z owczarni, Jones miał wcześniej podpisaną dokumentację lub puste kartki, które mógł wykorzystać i przedłożyć władzom, w ten sposób szpiegując każdego, kto mógłby bezczynnie pogrozić.

Guinn podaje liczne przykłady tego, do czego Jones posunąłby się, aby zwrócić na siebie uwagę i całkowitą kontrolę nad życiem członków Świątyni, od nowych rekrutów po własną żonę, postrzeganą jako zastępca dowódcy całej organizacji.

Korzystając ze swoich umiejętności, by zebrać wojska, Jones stał się ulubieńcem kandydatów politycznych w Bay Area, pomagając w zdobywaniu głosów i gromadząc elektorat, chociaż oczekiwano, że był to system quid pro quo, zwykle zapominany po przeliczeniu głosów.

Negatywna prasa prześladowała Jonesa i zaczął opracowywać plan ucieczki z Kalifornii, szukając małego i niedawno niezależnego kraju Gujany.

Kraj ten spodobał się Jonesowi, ponieważ posiadał silne socjalistyczne poglądy, a także znaczący obszar upraw rolnych; niebiańska komuna do kolektywistycznego życia.

Wkrótce Jones położył podwaliny pod nowy dom świątyni, trafnie nazwany Jonestown, który był na tyle odizolowany, że urzędnicy rządowi nie zapukali.

Trzymając swoich wyznawców w zachwycie i płacąc za ich podróż, Jones sprowadził setki osób do kraju w serii podróży, gdzie osiedlili się i nabierała kształtu gmina, wzmacniając ideę kultu, poprzez izolację geograficzną, zarówno od rodzin, jak i władz amerykańskich.

W sądach San Francisco wszczęto działania prawne ze strony członków rodzin osób przebywających w Świątyni Ludu, powołując się na porwanie lub nielegalne zajęcie mienia od członków.

Wkrótce doprowadziło to do nieprzerwanej złej prasy, choć tylko w tych miejscach, gdzie świątynia miała ślad.

To wkrótce skłoniło amerykańskiego kongresmana Leo Ryana do zorganizowania wycieczki w celu zbadania niektórych obaw.

Uzbrojony w dziesiątki listów i przedstawicieli mediów Ryan próbował zbadać prawdziwość twierdzeń Świątyni, że wszyscy szczęśliwie mieszkali w Gujanie.

Znalazł kilka problemów i tylko garstkę członków, którzy chcieli odejść.

Guinn wykorzystuje kilka ostatnich rozdziałów, aby zbadać ekspedycję USA do Gujany i jej skutki, gdy Jones zobaczył, że traci pełną kontrolę.

Oszałamiający tekst ze strony Guinna pokazuje, do jakiego stopnia Jim Jones mógłby przejąć całkowitą kontrolę.

Ostateczne masowe samobójstwo i zabójstwo osób postronnych na polecenie przywódcy doprowadziło do liczby ciał ponad 900 osób, w tym samego Ryana.

Jones i cała społeczność Jonestown szybko stali się międzynarodowymi wiadomościami na pierwszych stronach gazet, unikając wielu wzmianek podczas całego ich pobytu w Ameryce Południowej.

Powszechne (i błędne) zdanie, które pojawiło się w ostatnich godzinach w Jonestown, to „Nie pij Kool-Aid”, które czytelnik odkryje, trwa od dziesięcioleci od tego wydarzenia.

Mimo wszystko władza, którą Jones posiadał nad swoimi zwolennikami, jest fenomenalna i czytelnik z pewnością dokończy książkę, zastanawiając się i rozumiejąc jego wpływ.

Czy Jim Jones był złym człowiekiem, czy po prostu tym, który pozwolił mocy uderzyć mu do głowy?

Nawet Guinn nie ma ostatecznej odpowiedzi, ale ta biografia jest tak szczegółowa i przemyślana, że ​​czytelnik z pewnością wyjdzie z własnych opinii.

Napisano wiele książek o Jonestown i Jimie Jonesie, chociaż wszystkie wydają się zawierać sensacyjne opisy wydarzeń lub są całkowicie wyważone, zmuszając ciekawskiego czytelnika do przesiadywania nad diatrybami lub rażącymi oczernianiem.

Guinn poświęcił wiele czasu i wysiłku, aby przedstawić mężczyźnie pełne spojrzenie, przeprowadzając wywiady z tymi, którzy wciąż żyją (ze względu na wiek i oczywistą ofiarę w Gujanie), a także ze wszystkimi dokumentami, które mógł odzyskać, aby opowiedzieć historię.

Wyczyn, którego by nie zrobił wielu, Guinn wykorzystuje swoją wspaniałą narrację, aby opowiedzieć o rozstaniu tak szczerze, jak tylko może.

Podobnie jak w przypadku innej jego biografii, którą przeczytałam, Guinn wciąga się w trudne tematy i pytania, wyłaniając się z odpowiedziami, które przeciwstawiają się prostemu oczernianiu religijnemu lub kultowemu, co oferuje czytelnikowi znacznie bardziej kompleksowe podejście.

Mogę teraz mówić o Jonestown z większym autorytetem i rozumieć wiele z życia Jima Jonesa i tego, co doprowadziło go do tego pamiętnego dnia 18 listopada 1978 r.

Gorąco zachęcam każdego, kto ma cierpliwość do przeczytania tak szczegółowego tomu, aby przetrawił to wszystko Guinn ma do zaoferowania, ponieważ odmawia wygłaszania kazań, uniemożliwiając czytelnikowi ułaskawienie uwagi „wypicie kool-aidu”.

Brawo, panie Guinn za wspaniały wysiłek przy tworzeniu tego utworu.

To rewelacyjne przedstawienie tego, co musi być bardzo trudnym tematem.

Bawiłeś mnie, kształciłeś i uzbroiłeś mnie do dyskusji na temat tej i innych grup kultowych, które wydają się mnie otaczać, gdy posuwam się naprzód z kolejnymi biografiami.


#czytam

#czytambolubie

#kochamczytać

#bookstagrampl

#czytaniejestfajne #czytanienieboli #książkoholik

#polskibookstagram #czytanietopasja #czytanieuzależnia

#bookstagramyrazem #czytanierozwija #czytaniemoimtlenem #czytaniemymnałogiem #czytaniejestsuper #czytaniejestsexi #czytaniemojapasja #czytanietoprzyjemnosc #czytamksiążki #czytamwszędzie

#ksiazkoholiczka #ksiazkomania #ksiazkomaniak #lubieczytać

#książkoholiczka #książkowelove

#czytamprzykawie

#czytambochcę

#czytambomogę

#czytambokocham

0 wyświetlenia
 

©2019 by sucharscyczytają.pl. Proudly created with Wix.com